Zapewne wielu słyszało o historii studenta Oxfordu, który zaskarżył egzaminującą go komisję do władz uczelni, ponieważ nie otrzymał kwarty piwa, która — zgodnie z nieodwołanym przepisem XIII wiecznego statutu uczelni — należała mu się po zdanym egzaminie. Uczelnia przyznała studentowi rację i piwo podała. Dodatkowo nałożyła na niego grzywnę w wysokości 10 funtów, ponieważ stawił się na egzamin bez miecza (do czego był zobowiązany na podstawie tego samego statutu). Choć jest to tzw. „historia z mchu i paproci” i nie wiadomo ile jest w niej prawdy, pewne jest, że absurdalnych przepisów prawa angielskiego jest bardzo dużo.
Ustawą, która dostarcza wiele uśmiechu jest The Metropolitan Police Act z 1839 roku. Po dziś dzień obowiązują jej przepisy, zgodnie z którymi zakazane jest np.:
- podkuwanie koni na jezdni,
- toczenie po chodniku beczki oraz przenoszenie wanny, drabiny lub deski (chyba że w celu załadunku lub rozładunku wozu lub bryczki),
- sprzedaż i wystawianie na widok publiczny bluźnierczych książek oraz śpiewanie nieprzyzwoitych lub obscenicznych piosenek,
- dmuchanie w róg w celu zwołania ludzi na pokazy lub inne przedstawienia rozrywkowe,
- dzwonienie lub pukanie do drzwi bez usprawiedliwienia,
- „umyślne i bezprawne gaszenie światła jakiejkolwiek lampy”,
- puszczanie latawców i ślizganie się na zamarzniętych ulicach,[1]
- trzepanie wycieraczek przed godziną 8 rano,[2]
- dokuczanie mieszkańcom poprzez strzelanie w ich domy z armaty z odległości mniejszej niż 300 jardów.[3]
Z kolei każdy „wolny obywatel miasta Londyn” (Freemen of the City of London) ma prawo przeprowadzić stado owiec przez londyński most oraz przepędzić stado gęsi ulicą Cheapside w centralnym Londynie.[4] Tradycja ta jest cały czas podtrzymywana — w 2024 roku aktor Damian Lewis przeprowadził owce przez Southwark Bridge w ramach wydarzenia charytatywnego[5], zaś „Freeman” Benjamin Browning w 2010 roku przepędził ponad 100 gęsi ulicą Cheapside[6].
Ciekawy przepis, który obowiązuje po dziś dzień dotyczy stroju w parlamencie. Zgodnie z A Statute Forbidding Bearing of Armour z 1313 roku, zakazane jest noszenie w budynku parlamentu… zbroi.[7]
Przepisem, który zdaje się nie być pilnie przestrzeganym (a wręcz być nagminnie łamanym) jest nadal obowiązujący artykuł 12 ustawy The Licensing Act z 1872 roku, który przewiduje karę grzywny w wysokości 200 funtów za przebywanie pod wpływem alkoholu w miejscu posiadającym licencję na sprzedaż alkoholu, czyli np. w pubie.[8] Biorąc pod uwagę, że puby (z ang. public house) nie tylko są nierozłącznym angielskim symbolem, ale także swoje korzenie mają na wyspach (uznawanym za najstarszy pub jest pochodzący z VIII w. Ye Olde Fighting Cocks w St Albans w Anglii), zakaz bycia pijanym w pubie zdaje się być iluzoryczny. Choć jego egzekwowanie może stanowić dobrą metodę na podreperowanie lokalnego budżetu — wystarczy przejść się po ulicach londyńskiego Camden Town w sobotni wieczór.
Ciekawe również są przepisy prawa lokalnego. W Bristolu zakazane jest uprawianie seksu leżąc pod samochodem, a także wyrzucenie psa z łóżka, nawet jeśli przeszkadza podczas stosunku…[9]
Z innej „beczki”, zgodnie ze średniowiecznym prawem, każdy okręt Royal Navy przybijający do londyńskiej Tower Wharf ma obowiązek zapłacenia myta, czyli przekazania części ładunku naczelnikowi twierdzy Tower of London. W 1381 roku, za panowania króla Ryszarda II, myto w postaci części ładunku zastąpiono winem. W związku z tym, że aktualnie niezwykle rzadko zdarza się, aby okręty Royal Navy przybijały do portu w Londynie, tradycja płacenia alkoholem jest podtrzymywana dzięki ceremonii Constable’s Dues. Raz do roku statek Royal Navy wpływa do Tower Wharf, gdzie następnie kontyngent płacący myto wnosi beczkę alkoholu do Tower of London i przy akompaniamencie Band of His Majesty’s Royal Marines przekazuje ją naczelnikowi twierdzy (konstablowi). Zgodnie z tradycją, po przekazaniu beczki drzwi twierdzy zamykają się, a jej zawartość jest spożywana przez uczestników ceremonii.[10]
Pozostając przy tradycjach morskich, warto wskazać na akt Prerogativa Regis podpisany przez Edwarda II w 1324 roku, zgodnie z którym król ma prawo do wszystkich wielorybów oraz jesiotrów złowionych na wodach należących do królestwa.[11] Zgodnie ze średniowieczną tradycją, każdego złowionego wieloryba dzielono na pół — głowa trafiała do króla, zaś ogon do królowej (z tej części bowiem tworzono fiszbiny do sukien).
Nie tylko wieloryby i jesiotry znalazły swoje uregulowanie prawne. Artykuł 32 ustawy Salmon Act z 1986 roku, chroni przed kłusownictwem takie ryby jak łososie, pstrągi, węgorze czy minogi. I nie byłoby w tym nic zabawnego, gdyby nie tytuł tego przepisu: „Handling fish in suspicious circumstances”.[12] I naprawdę wśród części anglików nadal panuje przekonanie, że trzymanie ryby w podejrzany sposób jest zakazane.
Ciekawe są również przepisy dotyczące transportu. Teoretycznie, zgodnie z ustawą Public Health (Control of Disease) Act z 1984 roku, taksówkarz powinien zapytać każdego pasażera, czy cierpi on na jakąkolwiek chorobę „podlegającą zgłoszeniu” (np. dżumę lub ospę), bowiem przewożenie osób chorych na te choroby jest nielegalne. Co ciekawe, do 1976 roku funkcjonowały przepisy, zgodnie z którymi taksówkarz musiał przewozić worek owsa, aby w każdej chwili móc pożywić konia. Przepis ten wziął się z The London Hackney Carriage Act z XIX wieku, gdy taksówkami były dorożki zaprzęgnięte w konie (zwrot „hackney carriage” do dziś jest używany i oznacza jeden z największych symboli Anglii, czyli czarną taksówkę).
Ciekawostką, o której być może nie wszyscy wiedzą jest to, że zarówno Anglicy jak i Polacy nie są właścicielami swoich paszportów. W brytyjskich paszportach można odnaleźć adnotację: „This passport remains the property of His Majesty’s Government in the United Kingdom and may be withdrawn at any time”. W Polsce kwestię te reguluje ustawa z dnia 27 stycznia 2022 r. zgodnie z którą dokumenty paszportowe stanowią własność Rzeczypospolitej Polskiej, zaś każdy obywatel polski ma prawo do ich posiadania.
Wokół angielskiego prawa narosło (nie)stety wiele mitów, które do dziś są powtarzane, a które jednak nie odnajdują potwierdzenia w przepisach. Do największych miejskich legend należy prawo pozwalające na strzelenie do Walijczyka w Chester po północy lub do Szkota w York, jeśli niesie ze sobą łuk, we wszystkie dni poza niedzielą. Walijczycy i Szkoci mogą jednak odetchnąć ze spokojem. W 2013 roku angielska Law Commission, do zadań której należy identyfikowanie przestarzałych i niepotrzebnych przepisów prawa, potwierdziła, że nie istnieją (i nie istniały) przepisy prawa pozwalające na zabijanie Walijczyków i Szkotów.
Nie jest również prawdą, że funkcjonuje zakaz umierania w budynku pałacu Westminsterskiego – siedzibie brytyjskiego parlamentu. Mit ten wziął się z przekonania, że każdemu kto umrze na terenie królewskiej posiadłości (a taką jest Westminster), należy się pogrzeb państwowy. Stąd też — aby nie obciążać korony wysokimi kosztami pogrzebu — krąży historia, że zmarli byli wynoszeni poza teren pałacu i dopiero wtedy następowało stwierdzenie zgonu. Nawet jeśli tak się działo w dawnych czasach, to historia zna przypadki osób, które zmarły na terenie królewskich posiadłości, lecz nie doczekały się państwowego pogrzebu— np. Oliver Cromwell, który zmarł w Whitehall (posiadłości brytyjskich monarchów, obecnie ulica przy której mieszczą się budynki rządowe i od której jest wjazd na zamkniętą uliczkę Downing Street, na której pod numerem 10 mieści się siedziba brytyjskiego premiera).
Inną legendą krążącą od lat jest kwestia znaczków pocztowych — nie jest prawdą, że naklejenie „do góry nogami” znaczka pocztowego z wizerunkiem monarchy stanowi zdradę stanu. Tak samo jak nie jest prawdą, że kobieta w ciąży, w razie potrzeby, może oddać mocz do kasku policjanta lub taksówkarz na tylne prawe koło, o ile trzyma się prawą ręką samochodu.
[1] https://www.legislation.gov.uk/ukpga/Vict/2-3/47/section/54
[2] https://www.legislation.gov.uk/ukpga/Vict/2-3/47/section/60
[3] https://www.legislation.gov.uk/ukpga/Vict/2-3/47/section/55
[4] N. Cawthorne, The Strange Laws Of Old England, Brown Book Group, 2015.
[5] https://www.thetimes.com/article/damian-lewis-herds-sheep-over-a-london-bridge-vn6sggn8g?utm_source=chatgpt.com
[6] https://www.marketingweek.com/t-mobile-to-launch-geese-ad/
[7] https://www.legislation.gov.uk/aep/Edw2/7/0/section/wrapper1
[8] https://www.legislation.gov.uk/ukpga/Vict/35-36/94/section/12
[9] N. Cawthorne, The Strange Laws Of Old England, Brown Book Group, 2015.
[10] https://www.hrp.org.uk/tower-of-london/whats-on/the-constables-dues/#gs.m29gd7
[11] https://www.legislation.gov.uk/aep/Edw2cc1317/15/13/section/xiij
[12] https://www.legislation.gov.uk/ukpga/1986/62/section/32#commentary-key-0c36300d34bdc94340d1fbdeacfc191b





